Pozostając w radości Dnia Dziecka z początku tygodnia, wraz z Magdaleną Wiatrowską spotkajmy się ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Czy to spotkanie coś zmieni? Czy wniesie świadomość w nasze życie?

Wspomnienie Dnia Dziecka z dzieciństwa przywołuje wiele emocji: wzruszenie, radość, nadzieję; zapoczątkowuje też podróż do źródła, w głąb siebie.

Spotkanie z ‘małą sobą’ wiele zmienia: przypomina, co jest ważne w życiu, dlatego potrzebuje go również ‘duża ty’. Świadoma kobieta bierze odpowiedzialność za swoje codzienne nastawienie i samopoczucie. Nie oddaje kontroli nad swoim życiem; ma wewnętrzną moc, dzięki której pamięta o prawdziwej potrzebie bycia akceptowaną i kochaną.  

Takie spotkania uczą być ze sobą na nowo. Wewnętrzne dziecko, obdarowane akceptacją i miłością, przywołuje przeżycia i dopuszcza nasze zapomniane potrzeby. Przychodzi z naszego źródła, którym jest miłość. Odbieranie sobie prawa do miłości przejawia się w braku akceptacji słabości, np.: ocenianiu siebie, niemożności popełniania błędów czy obawie przed proszeniem o pomoc.

Wewnętrzne dziecko pomaga w pokochaniu ‘małej siebie’ i ‘dużej siebie’. (Wewnętrzne) dziecko mówi prawdę, pokazuje tęsknotę oraz prosi o miłość i akceptację. Najważniejsza jest obecność, umiejętność dawania i otrzymywania miłości przychodzi z czasem. Regularnie słuchając życia, nie prowokujemy go, aby mówiło głośniej: kryzysami, chorobami, rozpadem związków, codzienną walką o przetrwanie…

Szukanie odpowiedzi ‘na zewnątrz’ jest medialną pogonią za władzą i pieniędzmi. Każdy człowiek posiada życiowy cel i wskazówki do jego osiągnięcia, zapisane we własnym wnętrzu. Nieistotne jest bycie lepszym/gorszym/sobą (czyli kim?), ale sama akceptacja obecności.

Czy masz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem? Jeśli tak, to w jaki pomaga Ci każdego dnia? Jeśli nie, sprawdź, w jaki sposób Cię zmieni.

W kolejnym wpisie wewnętrzne dziecko w wersji 'dla Niego'.